Duch Toma Joada (The Ghost of Tom Joad)

ghostoftomjoad

słowa i muzyka: Bruce Springsteen, tłum. Apolinary POlek
Bruce Springsteen, The Ghost of Tom Joad, Columbia 1995

Po torach ktoś porusza się,
Znika na zawsze w gęstej mgle.
Powietrzny patrol rozświetla nieboskłon.
Przy ognisku pod mostem ciepłej zupy woń.
W oczy kole jaskrawy ostrzegawczy znak.
Zobacz, oto twój nowy i wspaniały świat.
Całe rodziny w starych ciężarówkach śpią tu.
Brak domu, pracy, spokoju, brak tchu.

A szosa tętni życiem tak,
Lecz nikt nawet nie chce myśleć, dokąd wiedzie szlak.
Dorzucam do ognia, by odpędzić chłód.
Czy zjawi się Toma Joada duch?

Kaznodzieja modły w górę śle,
Potem podnosi niedopałek i zaciąga się.
Czeka aż ostatni pierwszymi będą znów
Wśród bezdomnych ludzi i bezpańskich psów.
Bilet w jedną stronę do Ziemi Obiecanej ma,
A ty pustkę w brzuchu, dwa naboje i gnat.
Obaj śpicie na poduszkach z chodnikowych płyt.
Tyłek uratować czasem może tylko spryt.

A szosa tętni życiem tak
I każdy z nas wie, dokąd wiedzie szlak.
Dorzucam do ognia, by odpędzić chłód.
Zaraz zjawi się Toma Joada duch.

Tom mówi: „Mamo, gdzie glina przetrąca czyjś kark,
Tam, gdzie słychać głodnego noworodka płacz,
Gdzie niewinna krew się leje, a w powietrzu strach –
Tam szukaj mnie, mamo, tam będę i ja.
Gdziekolwiek ktoś walczy o chwilę wytchnienia,
O godne warunki, kilka groszy w kieszeniach,
Gdzie ktoś przy tym wszystkim człowiekiem być chce –
Zajrzyj mu w oczy, zobaczysz tam mnie”.

A szosa tętni życiem tak,
Lecz nikt nawet nie chce myśleć, dokąd wiedzie szlak.
Siedzę przy ogniu, by odpędzić chłód,
A obok mnie Toma Joada duch.