Kraina odchodzących

SŁ. I MUZ. APOLINARY POLEK

garbaty świat
szczerbate słońce
drewniany płot
zmęczony chyli
do ziemi łeb
kamienna droga
i szpaler wierzb
jesień już przywiał wiatr

kochana ziemio
już nie wyciągaj
tak do mnie rąk
tak bardzo boli
twój ciepły szept
ja już nie wrócę
zostanie dom
ktoś kiedyś zamieszka w nim

codzienny gwar
milczy w kamieniach
a stary sad
chowa pod korą
nadzieje tych,
co ściany stawiali,
sadzili drzewa,
chcąc tak jak one trwać.