Zanim zejdę pod ziemię (Let me Die in my Footsteps)

dylan2

słowa i muzyka: Bob Dylan, adaptacja: Apolinary POlek
Bob Dylan, Bob Dylan, Columbia 1962

Nie chcę umrzeć za życia tylko dlatego, że
Ktoś mnie straszy, że śmierć wszędzie panoszy się.
Nie chcę nad pięknym światem ronić żałobnych łez,
Chcę przed siebie iść w chwili gdy nadejdzie mój kres.
Zanim zejdę pod ziemię,
Chcę umrzeć wolny na drodze swej.

Strach przed śmiercią największy ma posłuch od lat,
A sens życia ludzkiego dawno porwał gdzieś wiatr.
Ci zaś, którzy nam każą przed śmiercią się kryć,
Uczą nas, jak umierać, zamiast uczyć, jak żyć.
Zanim zejdę pod ziemię,
Chcę umrzeć wolny na drodze swej.

Gdy ktoś wieścią o śmierci na uczuciach nam gra,
To przeważnie złoty interes w tym ma.
Jeśli śmierć rzeczywiście szaleje wśród nas,
Zamiast lekarstw w pieleszach wolę niebo i las.
Zanim zejdę pod ziemię,
Chcę umrzeć wolny na drodze swej.

Zawsze znajdą się tacy, co szerzyć chcą strach –
Mówią nam o chorobach i wojnie od lat.
Z każdej strony zagłada grozi tobie i mnie.
W odpowiedzi na to powiem głośno dziś, że
Zanim zejdę pod ziemię,
Chcę umrzeć wolny na drodze swej.

Gdybym był tak bogaty, kupiłbym cały świat,
I zmieniłbym wszystko, i urządził go tak,
Byśmy mogli być braćmi, nie oglądać się wstecz.
Wszystko to, co zabija, wyrzuciłbym gdzieś precz.
Zanim zejdę pod ziemię,
Chcę umrzeć wolny na drodze swej.

Dajcie pić mi ze źródeł, słuchać muzyki drzew,
Niech dzikich łąk zapach nasyci moją krew.
Dajcie spać pośród trawy, gdzie od rosy lśni liść.
Z przyjacielem w spokoju dajcie wzdłuż szosy iść.
Zanim zejdę pod ziemię,
Chcę umrzeć wolny na drodze swej.

Popatrzcie na świat, który każdy z was ma –
Własnymi oczyma, nie przez ekran ze szkła –
Na jeziora mazurskie, na tatrzański szczyt.
Pozwólcie tej ziemi wniknąć w dusze swe i
Nim zejdziecie pod ziemię,
Żyjcie piękni i wolni na drodze swej.