Spalanie

sł. i muz.: Apolinary POlek

Jak biała kartka chmurne niebo,
A las jak baśń czerwono-złota.
Ktoś przyszedł kuchennymi drzwiami
Ogrzać mój pusty dom od nowa.

Spaliłem stare listy, zdjęcia
I przemarznięty – choć przy ogniu –
Tkwiłem wpatrzony w blade okno,
Co mróz oślepił je już dawno.

Na zewnątrz cały świat w płomieniach
Lecz ja przechodzić umiem przez nie.
Chociaż ta karma pali i boli,
Dobrze, że spala się tak pięknie.

Jak biała kartka chmurne niebo,
A las jak baśń czerwono-złota.
Ktoś przyszedł kuchennymi drzwiami
Ogrzać mój pusty dom od nowa.