Słynny niebieski płaszcz (Famous Blue Raincoat)

songsofloveandhate

słowa i muzyka: Leonard Cohen, tłum. Michał Kuźmiński
Leonard Cohen, Songs of Love and Hate, Columbia 1971

Jest czwarta nad ranem i grudzień i zima.
Tak piszę, by spytać czy lepiej się trzymasz.
Nowy Jork mroźny, ale lubię tu bywać.
Na Clinton Street nocą na skrzypcach ktoś grywa.

Ty ciągle budujesz swój mały dom gdzieś na pustyni…
Wiem, już się poddałeś. Może miewasz choć jakieś
wspomnienia?

Tak, wróciła Jane z puklem włosów twych i
Mówiła że dałeś go, gdy
myślałeś już jak odejść, lecz
nie odszedłeś – w tym rzecz.

Ostatnim razem czas mocno cię zmienił,
Twój słynny niebieski płaszcz spruł się na ramieniu
I czekać na dworzec chodziłeś dzień w dzień,
Wróciłeś do domu bez Lili Marlene.

Moja kobieta była Twoją chwilą – pewnie błogą,
A kiedy wróciła Nie była żoną nikogo.

I wciąż widzę cię z różą w zębach, ze snów
książę, klaun – szkoda słów.
Sprawdzę lepiej czy śpi –
Pozdrawia cię Jane.

Co mogę powiedzieć ci bracie, oprawco,
Czy mówić w ogóle czy nie?
I brak mi twej twarzy, nie chowam urazy
I może nie stało się źle?

Jeśli kiedyś powrócisz, to trafisz tu gdy
moja kobieta czeka a twój wróg raczej śpi.

I dziękuję, żeś niepokój z oczu jej zdjął.
Do twarzy jej był, więc ja nie płoszyłem go.

Wróciła Jane z puklem włosów twych i
Mówiła, że dałeś go gdy
Myślałeś już jak odejść precz

Ukłony – L. Cohen