Kraj Obfitości (Land of Plenty)

10newsongssłowa i muzyka: Leonard Cohen, tłum. Apolinary POlek
Leonard Cohen, Ten new Songs, Columbia 2001

Choć brak mi dziś odwagi,
By wznieść obronny fort,
Choć brak mi charakteru, by
Pomocną podać dłoń,
Choć nie wiem, kto mi kazał
Te słowa w przestrzeń słać:
Niechaj Kraj Obfitości spojrzy
Ku prawdzie kiedyś tam.

I nie wiem, po co tutaj
Przybyłem, chociaż wiem,
Z kim cię mylę co dzień wciąż,
Z kim ty pomyliłaś mnie.
Grube mury świata instant
Więżą ludzi, podczas gdy
Chrystus nadal nie zmartwychwstał,
W grocie serca mocno śpi.

Za tych ludzi i ich losy,
Za najgłębszy ludzki strach,
Za religii naszej resztki
Modlitwę taką mam:
Niechaj Kraj Obfitości spojrzy
Ku prawdzie kiedyś tam.

Dziś mieliśmy się spotkać,
By się po sklepach snuć,
Lecz to już jest nie dla mnie,
Nie kupuję tego już.
Choć nie wiem, kto mi kazał
Te słowa w przestrzeń słać:
Niechaj Kraj Obfitości spojrzy
Ku prawdzie kiedyś tam.

Za tych ludzi i ich losy,
Za najgłębszy ludzki strach,
Za religii naszej resztki
Modlitwę taką mam:
Niechaj Kraj Obfitości spojrzy
Ku prawdzie kiedyś tam.