I znowu odjeżdżam

sł. i muz. Apolinary POlek

I znowu odjeżdżam
Dzisiejsze słońce oświetli puste miejsce przy Tobie
Zimny poranek w drodze
Jeszcze do mnie nie dociera że nie ma tu Ciebie
I znów się obudzisz
Będę daleko daleko a tu tylko cisza
I znów przyjdzie czekać
Nasze portrety odciśnięte na powiekach

Ale drzewa są tak piękne
Gdy rzucają długie cienie
Na szosę która prowadzi
Daleko od Ciebie

I znowu zasypiam
Gdzieś daleko w obcym łóżku znowu gdzie indziej
A światło księżyca
Każdej nocy mnie prowadzi prosto do Ciebie
Ja jestem przy Tobie
Cóż znaczy przestrzeń kiedy widzę Cię ciągle przed sobą
Ciągle razem tak samo
Każdy nasz pocałunek trwa przecież nawet i teraz