Samotny kataryniarz gra
Piosenkę, którą grabarz zna,
Saksofon srebrny też jest przeciw Tobie.
Pęknięty dzwon tez mówi mi:
Donikąd drogą po co iść,
A przecież z nim na pewno się nie zgodzę, bo
Chcę Ciebie, chcę Ciebie
Chcę Ciebie,
Tak, chcę
Pijani politycy lecą
Gdzies ponad miastem, gdzie ze świecą
Szukają cię zaspani zbawiciele.
Ja czekam na nich żeby móc
Pozbawić ich proroczych słów
I zostać tylko z Tobą i w nic nie wierzę, bo
Chcę Ciebie…
A w moich żyłach zimna krew
Odpływa nie wiem dokąd.
Tłumaczy moje myśli na
Narzecza Eskimosów.
Wróciłem do królowej pik
I jakiś czas spędziłem w tym
Jej domku z kart, co potem się rozleciał.
Nie było mi tam źle,
Lecz dobrze także nie.
Uciekłem głupio, wstydząc się jak dzieciak, bo
Chcę Ciebie…
A Twój piękny chłopak męczył mnie.
Złamałem mu poprzeczny flet.
Nie byłem zły dla niego, no, może trochę.
Zrobiłem to, bo zabrał Cię
Na spacer nocny we mgle
I nagle miał już czas po swojej stronie, a ja
Chcę Ciebie…
Gdy ulewa siecze prosto w twarz
Kiedy cały świat na głowie masz
Mogę bukiet ciepłych słów Ci dać
Byś czuła, że kocham Cię
Kiedy zmierzch roznieca iskry gwiazd
I samotny Twój rozbrzmiewa płacz
Mógłbym tulić Cię przez milion lat
Byś czuła, że kocham Cię
Choć sama jeszcze nie wiesz czy mnie chcesz
Ja nigdy nie oszukam cię
A wszystkie wiatry przez świat niosą pieśń
Że miejsce Twoje przy mnie jest
Mógłbym cierpieć nędzę oraz głód
Mógłbym czołgać się do Twoich nóg
Mógłbym znieść dla Ciebie każdy trud
Byś czuła, że kocham Cię
Sztorm szaleje wśród spienionych fal
Po autostradzie żalu też
Wolne i szalone wieją wichry zmian
Nie pozwól żeby to był kres
Stworzę Ci dom jak w najpiękniejszych snach
Gdzie każdy ranek będzie witał nas
Na koniec świata pójdę z Tobą aż
Byś czuła, że kocham Cię
A gdyby nie dalej gdzieś dalej
Lecz tu był ten dobry świat
I żaden mur między nami
Nie szczerzyłby zębów krat
I gdyby tak nam wszystkim
Starczyło tego co jest
A gdyby tak nie było
Religii ani państw
Czy kochać czy zabijać
Decydowałbyś sam
I gdyby żadnych granic
Nie miała miłość w nas
Może błądzę głową w chmurach
Lecz nie jestem sam w tym śnie
Może tobie też się przyśni
I przyłączysz do nas się
A gdyby swoją własnością
Każdy z nas dzielić się mógł
Gdyby nasz świat nie wiedział
Co chciwość bieda i głód
I gdyby tak nam wszystkim
Ojczyzną był cały świat
Płynie klątwa przez cmentarze
Na każdy hektar ziem
Od Nowego Orleanu
Po Jeruzalem
Przebyłem Wschodni Teksas
Gdzie jeszcze w uszach brzmi huk strzelb
I nie znam nikogo kto śpiewa bluesa
Jak Blind Willie McTell
Raz słyszałem pod taborem
Jak wył w rozgwieżdżoną noc
I tylko księżyc nad sekwojami
Razem ze mną słuchał go
Hej piękna cyganeczko
Tańcz sobie wdzięcznie i się śmiej
Nikt w świecie tak nie śpiewa bluesa
Jak Blind Willie McTell
Tam plantacje w ogniu stoją
Słychać suchy batów trzask
Kwitnie słodki kwiat magnolii
Płyną galery pełne zjaw
Słychać tam spod ziemi skargę
Tych, których już jest coraz mniej
Nikt w świecie tak nie śpiewa bluesa
Jak Blind Willie McTell
Brzegiem rzeki idzie panna
Przy niej elegancki gach
Choć panuje prohibicja
Flaszkę whisky w ręku ma
Brzęk łańcuchów stukot młotów
Rebeliantów głośna pieśń
Ja wiem, że nikt nie śpiewa bluesa
Jak Blind Willie McTell
Wszechmogący Bóg jest w niebie,
Wszyscy chcą mieć to, co On
Lecz chciwość, władza, korupcja i zdrada
To jedyny tego plon.
Wychylam się przez okno
Słynnego St. James Hotel
I wiem, że nikt nie śpiewa bluesa
Jak Blind Willie McTell