
słowa i muzyka: Bob Dylan, przekład: Apolinary POlek
Bob Dylan, Planet Waves, Columbia 1974
Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.
Niech Cię Bóg ma w swej opiece
Niech odpłyną myśli złe
Żebyś umiał wspomóc innych
I dał innym wspomóc cię
Żebyś z drogi swej nie zbaczał
Ani na jawie ani we śnie
I żebyś mógł nie starzeć się
Nie starzeć się, nie starzeć się
Żebyś mógł nie starzeć się
Żebyś dojrzał do prawości
I do prawdy dojrzał też
Żebyś mógł każdemu prosto
Mówić zawsze to, co chcesz
Żebyś mógł roztaczać dobroć
Pośród tych, co czynią źle
I żebyś mógł nie starzeć się
Nie starzeć się…
Żebyś zawsze wiedział o tym
Że nie jesteś nigdy sam
Żebyś zawsze miał oparcie
Kiedy wieją wichry zmian
Niechaj pieśń twojego serca nigdy
Nie opuszcza cię
I żebyś mógł nie starzeć się
Nie starzeć się…
© Ram’S Horn Music / SM Publishing (Poland) sp. z o.o.

słowa i muzyka: Bob Dylan, tłum. Apolinary POlek
Bob Dylan, John Wesley Harding, Columbia 1967
Zamknij oczy, zamknij drzwi,
Już się nie łam, mówię ci
Jestem dziś twój mały miś
Włącz muzyczkę, światło zgaś,
Nie, nie musisz się mnie bać
Jestem dziś twój mały miś
Te głupie wrony zaraz odlecą,
Nawet nie zdążysz zapomnieć
Pyzaty księżyc przez szybę się pręży
Bardzo nieskromnie, ale ty chodź już do mnie
Zdejmij buty, nie bój się
Przynieś tutaj flaszkę tę
Jestem dziś twój mały miś

słowa i muzyka: Richard Thompson, tłum. Apolinary POlek
Fairport Convention, Unhalfbricking, Island 1969
Mój ojciec płynął twym statkiem
I nie chciał nigdy źle
Lecz by widzieć obie strony medalu
Trzeba dobro i zło rzucić precz
O, bezbronny jak żółw
I nie masz już dokąd pójść
Bezdomni giną na mrozie
Bo zabierasz nad głową im dach
Żebrak, który cię prosi o wsparcie
Będzie kiedyś śmiał ci się w twarz
O, bezbronny jak żółw…
Nie ważne, czy pić będą whiskey
Czy wino będą pić
Piją, aż oczy im zasnuje nienawiść
Do tych, co inaczej chcą żyć
O, bezbronny jak żółw…
Kiedy rzeki wystąpią z brzegów
Będę w walce o byt wspierać cię
To jedyny mój sposób na to żeby
Od krwawej zemsty powstrzymać się
O, bezbronny jak żółw…

słowa i muzyka: Bob Dylan, trawestacja i adaptacja: Apolinary POlek
Bob Dylan, The Times They Are a-Changin’, Columbia 1964
Nic nie znaczy me imię
Ani młody mój wiek
Kraj, gdzie mnie wychowano
Wschodnią Polską się zwie
W szkole mnie tam uczono
Kim był kiedy nasz wróg
I że bez względu na to
Z Polską zawsze był Bóg
Z kilku małych państewek
Powstał wielki mój kraj
Wtedy tu panowały
Tylko ogień i stal
Wszystko to po to, żebym
Zwać Polakiem się mógł
Ochrzcił się książę Mieszko
Żeby z nami był Bóg
Europy historia
Spływa obficie krwią
Kto silniejszy ten rządził
Tą okrutną grą
Gdzie nie spojrzeć tam ciągle
Słał się gęsto trup
Czy to Krzyżak czy Kozak
To właśnie za nim stał Bóg
Z Pierwszej Wojny Światowej
Zrodził się nowy ład
Choć nie przetrwał on nawet
Krótkich trzydziestu lat
Najważniejsze, że kraj nasz
Mógł znów zadąć w swój róg
Co tam cudze ofiary
To przecież z nami jest Bóg
Druga Wojna Światowa
Spustoszyła nasz kraj
Potem Związek Radziecki
Bratem nagle się stał
A dziś z ojczyzną Hitlera
Mamy sojusz po grób
Tak się w końcu złożyło,
Że i z nimi jest Bóg
Muzułmanów kultury
Uczyć chcą, zwłaszcza, że
Mają ropę naftową,
A MacDonalda nie
Brat nasz zza oceanu
Wziął na siebie ten trud
Raczył zabrać nas z sobą
Więc i z nami jest Bóg
Mają jedni i drudzy
Kilka jądrowych bomb
Jeden czerwony guzik
Gdzieś daleko stąd
I za chwilę ogarnie
Cały świat wielki huk
I nie mają już pytań
Ci, z którymi jest Bóg
Sporo czasu myślałem
Jak to w końcu z tym jest
Czemu Bóg ten popiera
Krwawy wojenny chrzest
Sami sobie zadajcie
Przemyślenia trud
Czy z tym wszystkim cokolwiek
Wspólnego ma Bóg
Taką śpiewkę sto razy
Słyszał już każdy z nas
Lecz ja na swój rachunek
Powiem to jeszcze raz
Na tej biednej planecie
Ciągle trwa wielka rzeź
Jeśli jesteśmy z Bogiem,
Położymy jej kres

słowa i muzyka: Nick Drake, tłum. Apolinary POlek
Nick Drake, Pink Moon, Island 1972
Możesz rzec, że słońce świeci zawsze kiedy chcesz,
A ja widzę księżyc, który tak wyraźny jest
Możesz obrać szlak, co zawiedzie cię do gwiazd,
A ja pójdę drogą, co rozpozna mnie
A ja pójdę drogą, co rozpozna mnie