W kopalniach diamentów (Diamonds in the Mine)

songsofloveand

słowa i muzyka: Leonard Cohen, tłum.: Apolinary POlek
Leonard Cohen, Songs of Love and Hate, Columbia 1971

Ta pani zemsty chce, ma suknie w kolorze blue
A facet w bieli – to ty – przyjaciół braknie mu
Tamta rzeka pełna starych puszek to już prawie ściek
A nad ziemią obiecaną się unosi dym z płonących drzew

Nie ma żadnych listów w twojej skrzynce
Nie ma gruszek na twoich wierzbach już
Nie ma żadnych czekoladek w ślicznych bombonierkach twych
I w kopalniach diamentów nie ma złóż
I w kopalniach diamentów nie ma złóż

Więc powiadasz, że twój kochaś znowu złamał sobie coś
Ach, jak on mógł cię tak urządzić, co za samolubny gość
Chyba wiem już o kim mowa, bo widziałem wczoraj jak on
Zjadał panią, gdy chrześcijan dali do zabawy lwom

Nie ma żadnych listów…

Oj, nie było zbyt zabawnie jęczeć w kotłach wiedźm
Ale przyszedł mądry pan i wysterylizował dziwki te
Człowiek czynu, człowiek mocy, rewolucji chluba też
Pokaże ci jak zabić dziecko nim urodzisz je

Nie ma żadnych listów…

Tak długo już czekałem (Long time coming)

devils

słowa i muzyka: Bruce Springsteen, tłum. Apolinary POlek
Bruce Springsteen, Devils & Dust, Columbia 2005

Tam, gdzie potok pełen kamieni
Płynie wolno pośród skał i drzew
Gdzie słychać tylko gwiazd ciche pieśni
I księżyca śmiech

Tam właśnie dziś bez map i kompasów
Z moją Rosie i z dziećmi mknę
Tej nocy chcę wyprawić pogrzeb mojej duszy
I na jej grobie zatańczyć chcę

Tak długo już czekałem na ten dzień
Tak długo już czekałem i stało się
I dzieje się

Mój tata był po prostu obcym
Znałem takich chyba ze stu
Mieszkał w hotelach na przedmieściach i był dla mnie kimś
Kto się czasem kręcił tu

A teraz coś mnie ciągnie w dół za koszulę
Tak, kilka własnych dzieciaków już mam
Gdybym miał dla ciebie, mały, jedno życzenie na tym świecie
To żebyś na swych błędach uczył się sam

Tak długo już czekałem…

W zimnych objęciach Kasjopei
Gdzie Oriona błyska miecz
Iskry skaczą wysoko między nami, kochanie,
Gdy oddychasz tak przez sen

Dwoje dzieci śpi obok w śpiworze
Jeszcze grzeje z ogniska żar
Sięgam dłonią pod twoją koszulą i czuję
Jeszcze jedno jak kopie tam
I nie chcę znów spieprzyć tego nam

Tak długo już czekałem…

Świat się zmienia (The Times, They Are A-changin)

timestheyare

słowa i muzyka: Bob Dylan, tłum. Apolinary POlek
Bob Dylan, The Times, They Are A-changin’, Columbia 1964

Hej, ludzie, ludziska, zbierzcie się tu
Wszak widzicie, że woda wam sięga do ust
Ten potop nie minie, on wciąż będzie trwać
Więc kto nie chce pójść na dno morza
Lepiej niech zacznie pływać, lub zacznie się bać
Świat się zmienia i nowy się tworzy

Dziennikarze, pisarze, papierowi prorocy
Miejcie teraz otwarte wasze uszy i oczy
Nie rzucajcie tylko żadnych sądów na wiatr
Choć wiadomo jak to się ułoży:
Ostatni będą pierwszymi, będzie wprost to, co wspak
Świat się zmienia i nowy się tworzy

Ojcowie i matki ze wszystkich stron
Dziś krytyka to wasza jedyna jest broń
Wasze dzieci nie mogą podlegać już wam
Starą szosą nie pomkną ich wozy
Niech usunie się z drogi ten, kto pomóc nie może,
Świat się zmienia i nowy się tworzy

Senatorzy, posłowie, prezydenci, premierzy
Wojna zmiecie już wkrótce to, co do was należy
Nie blokujcie przejścia, nie stójcie tak w drzwiach
Ten, kto zwleka, pierwszy pójdzie pod noże
Bitwa toczy się już, na nic spryt, na nic strach,
Świat się zmienia i nowy się tworzy

Już zaklęcie rzucone, wytyczony już trakt
Co jest dzisiaj wspaniałe, jutro będzie nie w smak,
Będzie w bród tego, czego jeszcze dzisiaj nam brak
Nie powstrzymasz i nie pomożesz
temu, czegoś nie widział w najdziwniejszych swych snach
Świat się zmienia i nowy się tworzy

Słynny niebieski płaszcz (Famous Blue Raincoat)

songsofloveandhate

słowa i muzyka: Leonard Cohen, tłum. Michał Kuźmiński
Leonard Cohen, Songs of Love and Hate, Columbia 1971

Jest czwarta nad ranem i grudzień i zima.
Tak piszę, by spytać czy lepiej się trzymasz.
Nowy Jork mroźny, ale lubię tu bywać.
Na Clinton Street nocą na skrzypcach ktoś grywa.

Ty ciągle budujesz swój mały dom gdzieś na pustyni…
Wiem, już się poddałeś. Może miewasz choć jakieś
wspomnienia?

Tak, wróciła Jane z puklem włosów twych i
Mówiła że dałeś go, gdy
myślałeś już jak odejść, lecz
nie odszedłeś – w tym rzecz.

Ostatnim razem czas mocno cię zmienił,
Twój słynny niebieski płaszcz spruł się na ramieniu
I czekać na dworzec chodziłeś dzień w dzień,
Wróciłeś do domu bez Lili Marlene.

Moja kobieta była Twoją chwilą – pewnie błogą,
A kiedy wróciła Nie była żoną nikogo.

I wciąż widzę cię z różą w zębach, ze snów
książę, klaun – szkoda słów.
Sprawdzę lepiej czy śpi -
Pozdrawia cię Jane.

Co mogę powiedzieć ci bracie, oprawco,
Czy mówić w ogóle czy nie?
I brak mi twej twarzy, nie chowam urazy
I może nie stało się źle?

Jeśli kiedyś powrócisz, to trafisz tu gdy
moja kobieta czeka a twój wróg raczej śpi.

I dziękuję, żeś niepokój z oczu jej zdjął.
Do twarzy jej był, więc ja nie płoszyłem go.

Wróciła Jane z puklem włosów twych i
Mówiła, że dałeś go gdy
Myślałeś już jak odejść precz

Ukłony – L. Cohen

Porucznik (State Trooper)

nebraska

sł. i muz.: Bruce Springsteen, tłum.: Apolinary POlek
Bruce Springsteen, Nebraska, Columbia 1982

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Noc na dwupasmówce
Zimna i deszczowa.
Gnam ponad stówką
Chcę zacząć od nowa
Prawko, dokumenty –
Nic nie mam przy sobie
Tylko to, co zrobiłem
Cały czas mam w głowie

Panie poruczniku
Nie zatrzymuj
Nie zatrzymuj
Nie zatrzymuj

Może ma pan piękną żonę
Dzieci i mieszkanie
Ja tylko życie
Całe mam zasrane

Panie poruczniku
Nie zatrzymuj
Nie zatrzymuj
Nie zatrzymuj

Jasno już się robi
Myśli tak ospałe
Szosa prowadzi tam
Gdzie moje kochanie
W radiu jakieś bzdury
Gada ktoś na żywo
Gada gada gada gada
Aż tracisz cierpliwość

Panie poruczniku
Nie zatrzymuj
Nie zatrzymuj
Nie zatrzymuj

Posłuchajcie mojej
Modlitwy ostatniej
Niech to wszawe zadupie
Już w lusterkach zgaśnie