<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Apolinary POlek &#187; przekłady</title>
	<atom:link href="http://apolinary.pl/category/przeklady/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://apolinary.pl</link>
	<description>singer-songwriter, folksinger, autor i tłumacz piosenek</description>
	<lastBuildDate>Sun, 29 Apr 2012 18:00:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Człowiek z popiołem na butach</title>
		<link>http://apolinary.pl/czlowiek-z-popiolem-na-butach/</link>
		<comments>http://apolinary.pl/czlowiek-z-popiolem-na-butach/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 Jan 2011 14:12:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Apolinary</dc:creator>
				<category><![CDATA[przekłady]]></category>
		<category><![CDATA[teksty]]></category>
		<category><![CDATA[Bob Dylan]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://apolinary.pl/?p=1256</guid>
		<description><![CDATA[sł. Apolinary POlek wg Boba Dylana i legend z Warmii i Luizjany, muz. Bob Dylan, Dorotowo, październik 2010 W starych szynach miesiąca odbijał się blask Nieruchomo jak wojsko w oddali lśnił las Za pagórkiem ostatni we wsi spał dom Okno całkiem otwarte gapiło się w mrok Nawet świerszcze ucichły zaraz gdy zapadł zmierzch Coś zdarzyło się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h5>sł. Apolinary POlek wg Boba Dylana i legend z Warmii i Luizjany, muz. Bob Dylan, Dorotowo, październik 2010</h5>
<p>W starych szynach miesiąca odbijał się blask<br />
Nieruchomo jak wojsko w oddali lśnił las<br />
Za pagórkiem ostatni we wsi spał dom<br />
Okno całkiem otwarte gapiło się w mrok<br />
Nawet świerszcze ucichły zaraz gdy zapadł zmierzch<br />
Coś zdarzyło się wtedy we wsi Czarny Kierz</p>
<p>Na zabawie widziano jak spojrzała mu w twarz<br />
Chciała chyba go prosić by zatańczył z nią raz<br />
A on nie rzekł nic nie drgnął tylko patrzył i stał<br />
Na butach miał popiół jak noc czarny miał płaszcz<br />
Nikt nie widział jak wyszedł nikt nie widział jak wszedł<br />
Nikt nie wiedział skąd wziął się we wsi Czarny Kierz</p>
<p>Za pagórkiem w ostatnim domu we wsi<br />
Ten co sam został dzień cały przy oknie tkwi<br />
Szukał jej chociaż w oczach obłędny miał strach<br />
W niespokojnych snach widział tamte buty i płaszcz<br />
Tak nagle bez słowa razem z nim poszła precz<br />
Nikt jej więcej nie widział we wsi Czarny Kierz</p>
<p>W życiu nie ma pomyłek – tak kiedyś ktoś rzekł<br />
Życie zawsze do przodu – taki życia jest bieg<br />
Lecz tym głośniej odbija się echem wśród drzew<br />
Rozpaczliwe „dlaczego” we wsi Czarny Kierz</p>
<p>Koło stacji pociągu rozlega się zgrzyt<br />
W Czarnym Kierzu tylko jedna żarówka się tli<br />
Tajemnica zarosła trawą jak stary grób<br />
Nikt tamtego obcego więcej nie widział tu<br />
Tylko noc nad wąwozem tak jak czarny lśni płaszcz<br />
I jak popiół nad wodą unosi się mgła</p>
<p>Zapomniały już świerszcze miesiąc zapomniał też<br />
Co się wtedy zdarzyło we wsi Czarny Kierz</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://apolinary.pl/czlowiek-z-popiolem-na-butach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pianino się upiło (Nie ja) (The Piano Has Been Drinking (Not Me))</title>
		<link>http://apolinary.pl/pianino-sie-upilo-nie-ja-the-piano-has-been-drinking-not-me/</link>
		<comments>http://apolinary.pl/pianino-sie-upilo-nie-ja-the-piano-has-been-drinking-not-me/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Aug 2010 19:12:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Apolinary</dc:creator>
				<category><![CDATA[przekłady]]></category>
		<category><![CDATA[inni autorzy]]></category>
		<category><![CDATA[Tom Waits]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://apolinary.pl/?p=1162</guid>
		<description><![CDATA[słowa i muzyka: Tom Waits, tłum. Apolinary POlek Tom Waits, Small Change, Asylum 1976 Pianino się upiło Mój krawat walnął kimę A głośnik musi iść sie odlać A balkon rwie mi Karolinę A telefon nie ma szlugów Zespół już pojechał w trasę Dywan musi do fryzjera Światło lata jak w Alcatrazie A pianino się upiło [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h5><a href="http://apolinary.pl/audio/small-change.jpg"><img class="alignright size-full wp-image-1165" title="small change" src="http://apolinary.pl/audio/small-change.jpg" alt="" width="200" height="200" /></a>słowa i muzyka: Tom Waits, tłum. Apolinary POlek</h5>
<h5>Tom Waits, Small Change, Asylum 1976</h5>
<p>Pianino się upiło<br />
Mój krawat walnął kimę<br />
A głośnik musi iść sie odlać<br />
A balkon rwie mi Karolinę<br />
A telefon nie ma szlugów<br />
Zespół już pojechał w trasę<br />
Dywan musi do fryzjera<br />
Światło lata jak w Alcatrazie<br />
A pianino się upiło<br />
Pianino się upiło</p>
<p>I zamarzło całe menu<br />
A gość od świateł rusza okiem<br />
I nie widzi nic na drugie<br />
A akustyk jest przygłuchy<br />
Ale wziął ze sobą matkę<br />
A pianino się upiło<br />
Pianino się upiło</p>
<p>Bo szatniarz to zawodnik sumo<br />
Ale miękki jak herbatnik w soku<br />
A właściciel to mentalny karzeł<br />
Z ilorazem deski z płotu<br />
Bo pianino się upiło<br />
Pianino się upiło</p>
<p>I nie znajdziesz już kelnerki<br />
Nawet wykrywaczem<br />
I strzeliła na was focha<br />
I nic nie zamówisz zatem<br />
A gazety żartowały<br />
A przy barze stołki płoną<br />
Popielniczki przeszły już na rentę<br />
A śmietniczka ma ślinotok<br />
A pianino się upiło<br />
Pianino się upiło<br />
Pianino się upiło<br />
Nie ja, nie ja, nie ja, nie ja, nie ja.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://apolinary.pl/pianino-sie-upilo-nie-ja-the-piano-has-been-drinking-not-me/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Na szczyt góry (On Up the Mountain)</title>
		<link>http://apolinary.pl/na-szczyt-gory-on-up-the-mountain/</link>
		<comments>http://apolinary.pl/na-szczyt-gory-on-up-the-mountain/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Aug 2010 19:06:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Apolinary</dc:creator>
				<category><![CDATA[przekłady]]></category>
		<category><![CDATA[inni autorzy]]></category>
		<category><![CDATA[Jakob Dylan]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://apolinary.pl/?p=1159</guid>
		<description><![CDATA[słowa i muzyka: Jakob Dylan, tłum. Apolinary POlek Jakob Dylan, Seeing Things, Columbia 2008 Z doświadczeń własnych już wiesz, że to, co lepsze wyżej jest. Na wyżynach, gdzie twój dom milknie gorzkich pieśni ton. W dole gdzieś daleko stąd wojna, nowy mogił rząd, Ludzie ciągle rodzą się na wspólny trud, samotną śmierć. Światło już Przedziera [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h5><a href="http://apolinary.pl/audio/seeing-things.jpg"><img class="alignright size-full wp-image-1160" title="seeing things" src="http://apolinary.pl/audio/seeing-things.jpg" alt="" width="200" height="200" /></a>słowa i muzyka: Jakob Dylan, tłum. Apolinary POlek</h5>
<h5>Jakob Dylan, Seeing Things, Columbia 2008</h5>
<p>Z doświadczeń własnych już wiesz, że to, co lepsze wyżej jest.<br />
Na wyżynach, gdzie twój dom milknie gorzkich pieśni ton.<br />
W dole gdzieś daleko stąd wojna, nowy mogił rząd,<br />
Ludzie ciągle rodzą się na wspólny trud, samotną śmierć.</p>
<p>Światło już<br />
Przedziera się<br />
Na szczyt góry<br />
Noc i dzień.<br />
Pot ocierasz,<br />
Masz już dość,<br />
Lecz nie porzucisz<br />
Dzieła swych rąk.</p>
<p>Na spoczynek czas już iść przez korytarze, otwarte drzwi.<br />
Srebrne dzwonki wabią cię na bok do nieznanych miejsc.<br />
Dzień znowu wstał by cię zbudzić, ogrzać świat.<br />
Noc uciekła szybko gdzieś, to nic złego smucić się.</p>
<p>Światło już&#8230;</p>
<p>Uszy rani wielki huk.<br />
Ziemia dudni tak gdy beztroskich chłopców w mężczyzn zmienia znów.<br />
Naucz się, potem głoś<br />
Że jest ten blask<br />
Światła, co&#8230;</p>
<p>Światło już<br />
Przedziera się<br />
Na szczyt góry<br />
Noc i dzień.<br />
Pot ocierasz,<br />
Masz już dość,<br />
Lecz nie porzucisz<br />
Dzieła swych rąk.<br />
Lecz nie zostawisz<br />
Dzieła swych rąk.<br />
Doniesiesz do celu<br />
Dzieło swych rąk.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://apolinary.pl/na-szczyt-gory-on-up-the-mountain/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Strzęp próby kostiumowej (Dress Rehearsal Rag)</title>
		<link>http://apolinary.pl/strzep-proby-kostiumowej-dress-rehearsal-rag/</link>
		<comments>http://apolinary.pl/strzep-proby-kostiumowej-dress-rehearsal-rag/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Aug 2010 18:36:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Apolinary</dc:creator>
				<category><![CDATA[przekłady]]></category>
		<category><![CDATA[Leonard Cohen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://apolinary.pl/?p=1153</guid>
		<description><![CDATA[słowa i muzyka: Leonard Cohen, tłum. Apolinary POlek Leonard Cohen, Songs of Love and Hate, Columbia 1971 Wstałem nieco przed szesnastą, ale jakoś brak mi sił. Mówię: &#8222;Gdzie jesteś, złoty chłopcze, gdzie twój wyjątkowy styl?&#8221; Myślałem, że o wszystkich miejscach gdzie słonie kładą się ty wiesz I że miasto ze słoniowej kości całe twoje jest. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h5><a href="http://apolinary.pl/audio/songsofloveand1.jpg"><img class="alignright size-full wp-image-546" title="songs of love and hate" src="http://apolinary.pl/audio/songsofloveand1.jpg" alt="" width="200" height="200" /></a>słowa i muzyka: Leonard Cohen, tłum. Apolinary POlek</h5>
<h5><em>Leonard Cohen, Songs of Love and Hate, Columbia 1971</em></h5>
<p><em> </em></p>
<p>Wstałem nieco przed szesnastą, ale jakoś brak mi sił.<br />
Mówię: &#8222;Gdzie jesteś, złoty chłopcze, gdzie twój wyjątkowy styl?&#8221;<br />
Myślałem, że o wszystkich miejscach gdzie słonie kładą się ty wiesz<br />
I że miasto ze słoniowej kości całe twoje jest.<br />
Spójrz tylko na swoje ciało, tak niewiele już masz,<br />
A z lustra szydzi gorzki głos: “Hej, książę, ogól twarz!”<br />
Pohamuj drżenie palców, żebyś choć rękę pewną miał<br />
I odpakuj swojej nowej żyletki nierdzewną stal.<br />
I tak doszedłeś tu, doszedłeś właśnie tu<br />
Długą prostą drogą na sam dół. Długą, dziwną drogą na sam dół.</p>
<p>Brak ciepłej wody, a i zimna cieknie cienko tak.<br />
Czegóż więcej po tym miejscu spodziewać się masz?<br />
Nie pij z tej szklanki, pełno w niej starej pleśni oraz szkła!<br />
To nie światło elektryczne, to przed oczyma blada mgła.<br />
Oto pianka do golenia, tak, Mikołaj z ciebie na schwał<br />
I każdemu, kto pochwali cię dałbyś prezent, gdybyś miał.<br />
Chciałeś ścigać się z mistrzami, lecz nie umiesz szybciej gnać,<br />
Teraz pogrzeb masz w lusterku, który wjeżdża na twą twarz!<br />
I tak doszedłeś tu, doszedłeś właśnie tu<br />
Długą prostą drogą na sam dół. Długą, dziwną drogą na sam dół.</p>
<p>Kiedyś był jakiś cel, jakieś dziewczę, jakiś dom.<br />
Przemierzałeś całe lata, rwąc wszystkie jabłka, co rosły w krąg.<br />
Potrafiła być kobietą i dziewczynką małą też,<br />
Ty poniosłeś ją daleko, w dzikich malin chłodny cień.<br />
Wczesnym rankiem szedłeś w góry, opiewałeś górski brzask<br />
I gdziekolwiek nie ruszyłeś się, miłość z tobą szła.<br />
Ciężko teraz to wspominać, ściskasz pięść ze wszystkich sił.<br />
Na nadgarstku nabrzmiewają autostrady sinych żył<br />
I tak doszedłeś tu, doszedłeś właśnie tu<br />
Długą prostą drogą na sam dół. Długą, dziwną drogą na sam dół.</p>
<p>Możesz znaleźć jeszcze pracę, idź i pogadaj z kimś!<br />
Wytnij formularz z którejś z gazet i napisz coś o sobie w nim.<br />
Czemu nie wstąpisz do Różokrzyżowców? To może znów nadzieję ci da.<br />
Jest jeszcze wróżka, co sprowadzić może ci miłość prosto z gwiazd.<br />
Lecz zużyłeś formularze, został jeden jeszcze tu<br />
Na nadgarstku wypełniony przez tysiące twoich snów.<br />
Znów przed tobą jest Mikołaj, w jego dłoni ostrze lśni,<br />
Wkłada ciemne okulary, gdzie ciąć pokazuje ci,<br />
A potem kamera jedzie w bok, kaskader już wszedł.<br />
To tylko kostiumowej próby strzęp.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://apolinary.pl/strzep-proby-kostiumowej-dress-rehearsal-rag/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kto wie dokąd biegnie czas (Who Knows Where The Time Goes )</title>
		<link>http://apolinary.pl/kto-wie-dokad-biegnie-czas-who-knows-where-the-time-goes/</link>
		<comments>http://apolinary.pl/kto-wie-dokad-biegnie-czas-who-knows-where-the-time-goes/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Aug 2010 18:27:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Apolinary</dc:creator>
				<category><![CDATA[przekłady]]></category>
		<category><![CDATA[Fairport Convention]]></category>
		<category><![CDATA[inni autorzy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://apolinary.pl/?p=1148</guid>
		<description><![CDATA[słowa i muzyka: Sandy Denny, tłum. Apolinary POlek Fairport Convention, Unhalfbricking, Island 1969 Za jasnym horyzontem stado ptaków znika. Skąd one mogą wiedzieć, że przyszedł na nie czas? Ja będę ciągle marzyć gdy już zapłonie zima. Czas nie obchodzi mnie. Bo dokąd biegnie czas, kto wie? Kto wie, dokąd biegnie czas. Samotny, smutny brzeg. Przyjaciół [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="_mcePaste">
<h5 style="font-size: 0.83em;"><a href="http://apolinary.pl/audio/Fairport_Convention-Unhalfbricking_album_cover.jpg"><img class="alignright size-full wp-image-1149" title="Fairport Convention - Unhalfbricking" src="http://apolinary.pl/audio/Fairport_Convention-Unhalfbricking_album_cover.jpg" alt="" width="200" height="196" /></a>słowa i muzyka: Sandy Denny, tłum. Apolinary POlek</h5>
<h5 style="font-size: 0.83em;">Fairport Convention, Unhalfbricking, Island 1969</h5>
</div>
<p>Za jasnym horyzontem stado ptaków znika.<br />
Skąd one mogą wiedzieć, że przyszedł na nie czas?<br />
Ja będę ciągle marzyć gdy już zapłonie zima.<br />
Czas nie obchodzi mnie.</p>
<p>Bo dokąd biegnie czas, kto wie?<br />
Kto wie, dokąd biegnie czas.</p>
<p>Samotny, smutny brzeg. Przyjaciół tłum gdzieś znika.<br />
I wiedzą doskonale że przyszedł na nich czas.<br />
Lecz ja zostaję tutaj, nie mam zamiaru znikać.<br />
Czas nie wygania mnie.</p>
<p>Bo dokąd biegnie czas, kto wie?<br />
Kto wie, dokąd biegnie czas.</p>
<p>Samotność mi nie grozi, bo nasza miłość trwa<br />
I będzie tak, dopóki nie przyjdzie na nas czas.<br />
Niech zimy sypią śniegiem, wracają wiosną ptaki.<br />
Mnie nie przeraża czas.</p>
<p>Skąd miłość bierze się, kto wie?<br />
I kto wie, dokąd biegnie czas?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://apolinary.pl/kto-wie-dokad-biegnie-czas-who-knows-where-the-time-goes/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zjawa Toma Joad (The Ghost of Tom Joad)</title>
		<link>http://apolinary.pl/zjawa-toma-joad-the-ghost-of-tom-joad/</link>
		<comments>http://apolinary.pl/zjawa-toma-joad-the-ghost-of-tom-joad/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Feb 2009 21:50:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Apolinary</dc:creator>
				<category><![CDATA[przekłady]]></category>
		<category><![CDATA[Bruce Springsteen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://apolinary.pl/?p=364</guid>
		<description><![CDATA[słowa i muzyka: Bruce Springsteen, tłum. Apolinary POlek Bruce Springsteen, The Ghost of Tom Joad, Columbia 1995 Po torach ktoś porusza się Znika na zawsze w gęstej mgle Powietrzny patrol rozświetla nieboskłon Przy ognisku pod mostem ciepłej zupy woń W oczy kole jaskrawy ostrzegawczy znak Gdy go przekroczysz wejdziesz w inny świat Całe rodziny we [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-529" title="ghostoftomjoad" src="http://apolinary.pl/audio/ghostoftomjoad.jpg" alt="ghostoftomjoad" width="200" height="200" /></p>
<h5>słowa i muzyka: Bruce Springsteen, tłum. Apolinary POlek</h5>
<h5>Bruce Springsteen, The Ghost of Tom Joad, Columbia 1995</h5>
<p>Po torach ktoś porusza się<br />
Znika na zawsze w gęstej mgle<br />
Powietrzny patrol rozświetla nieboskłon<br />
Przy ognisku pod mostem ciepłej zupy woń<br />
W oczy kole jaskrawy ostrzegawczy znak<br />
Gdy go przekroczysz wejdziesz w inny świat<br />
Całe rodziny we wrakach samochodów śpią tu<br />
Brak domu pracy spokoju brak tchu</p>
<p>A szosa tętni życiem tak<br />
Lecz nikt nawet nie chce myśleć dokąd wiedzie szlak<br />
Siedzę na ziemi w ogień wbijam wzrok<br />
Szukam tutaj zjawy Toma Joad</p>
<p>Obozowy kaznodzieja modły w górę śle<br />
Potem podnosi niedopałek i zaciąga się<br />
Czeka aż ostatni pierwszymi będą znów<br />
Wśród bezdomnych ludzi i bezpańskich psów<br />
Bilet w jedną stronę do Ziemi Obiecanej ma<br />
A ty pustkę w brzuchu i dwustrzałowy gnat<br />
Obaj śpicie na poduszkach z chodnikowych płyt<br />
Tyłek uratować czasem może tylko spryt</p>
<p>A szosa tętni życiem tak<br />
I każdy z nas wie dokąd wiedzie szlak<br />
Siedzę na ziemi w ogień wbijam wzrok<br />
Czekam tu na zjawę Toma Joad</p>
<p>Tom mówi: „Mamo, gdzie glina przetrąca czyjś kark<br />
Tam gdzie słychać głodnego noworodka płacz<br />
Gdzie niewinna krew się leje a w powietrzu strach<br />
Tam szukaj mnie mamo tam będę i ja<br />
Gdziekolwiek ktoś walczy o chwilę wytchnienia<br />
O godne warunki kilka groszy w kieszeniach<br />
Gdzie ktoś przy tym wszystkim człowiekiem być chce<br />
Zajrzyj mu w oczy zobaczysz mnie.”</p>
<p>A szosa tętni życiem tak<br />
Lecz nikt nawet nie chce myśleć dokąd wiedzie szlak<br />
Siedzę na ziemi w ogień wbijam wzrok<br />
Ze zjawą starego Toma Joad<br />
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="344" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/ItiLxcg-vZQ&amp;hl=pl&amp;fs=1" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" src="http://www.youtube.com/v/ItiLxcg-vZQ&amp;hl=pl&amp;fs=1" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://apolinary.pl/zjawa-toma-joad-the-ghost-of-tom-joad/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapada noc (Not Dark Yet)</title>
		<link>http://apolinary.pl/zapada-noc-not-dark-yet/</link>
		<comments>http://apolinary.pl/zapada-noc-not-dark-yet/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Feb 2009 21:49:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Apolinary</dc:creator>
				<category><![CDATA[przekłady]]></category>
		<category><![CDATA[Bob Dylan]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://apolinary.pl/?p=362</guid>
		<description><![CDATA[słowa i muzyka: Bob Dylan, tłum. Apolinary POlek Bob Dylan, Time Out of Mind, Columbia 1997 Słońce spływa za domy, tkwiłem tu cały dzień Zbyt gorąco by spać, patrzę jak znika mój cień Czuję jak moja dusza wolno twardnieje w stal Słońce spływa za domy, nie uleczy mych ran Cisza taka, że słyszę jak pokrywa [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-531" title="timeoutofmind" src="http://apolinary.pl/audio/timeoutofmind.jpg" alt="timeoutofmind" width="200" height="197" /></p>
<h5>słowa i muzyka: Bob Dylan, tłum. Apolinary POlek</h5>
<h5>Bob Dylan, Time Out of Mind, Columbia 1997</h5>
<p>Słońce spływa za domy, tkwiłem tu cały dzień<br />
Zbyt gorąco by spać, patrzę jak znika mój cień<br />
Czuję jak moja dusza wolno twardnieje w stal<br />
Słońce spływa za domy, nie uleczy mych ran<br />
Cisza taka, że słyszę jak pokrywa mnie kurz<br />
Zapada noc, dzień dogasa już</p>
<p>Mój naiwny humanizm wyparował do cna<br />
Czuję ból, gdy przez okno widzę dziewczęcą twarz<br />
Napisała list do mnie, ciepły i czuły tak<br />
Całe serce włożyła w każdy wers, w każdy znak<br />
A mnie nie chce się nawet wysłać jej kilku róż<br />
Zapada noc, dzień dogasa już</p>
<p>Okrążyłem planetę, jestem znów u swych drzwi<br />
Szedłem z rzeką i morze staje na drodze mi<br />
I przebrnąłem na wylot zakłamany ten świat<br />
Nie obchodzi mnie wcale, czyś mój wróg czy też brat<br />
Nie pomoże mi ani człowiek ni anioł stróż<br />
Zapada noc, dzień dogasa już</p>
<p>Urodziłem się i umrę tutaj gdzie ciągle tkwię<br />
Zdaje ci się, że idę, a ja nie ruszam się<br />
Może nawet i mógłbym skarżyć na coś się lecz<br />
Zapomniałem od czego chciałem kiedyś zbiec<br />
Nie pamiętam już nawet żadnej modlitwy słów<br />
Zapada noc, dzień dogasa już</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://apolinary.pl/zapada-noc-not-dark-yet/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zanim zejdę pod ziemię (Let me Die in my Footsteps)</title>
		<link>http://apolinary.pl/zanim-zejde-pod-ziemie-let-me-die-in-my-footsteps/</link>
		<comments>http://apolinary.pl/zanim-zejde-pod-ziemie-let-me-die-in-my-footsteps/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Feb 2009 21:48:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Apolinary</dc:creator>
				<category><![CDATA[przekłady]]></category>
		<category><![CDATA[Bob Dylan]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://apolinary.pl/?p=359</guid>
		<description><![CDATA[słowa i muzyka: Bob Dylan, adaptacja: Apolinary POlek Bob Dylan, Bob Dylan, Columbia 1962 Nie chcę umrzeć za życia tylko dlatego, że Ktoś mnie straszy, że śmierć wszędzie panoszy się. Nie chcę nad pięknym światem ronić żałobnych łez, Chcę przed siebie iść w chwili gdy nadejdzie mój kres. Zanim zejdę pod ziemię, Chcę umrzeć wolny [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-533" title="dylan2" src="http://apolinary.pl/audio/dylan2.jpg" alt="dylan2" width="200" height="199" /></p>
<h5>słowa i muzyka: Bob Dylan, adaptacja: Apolinary POlek</h5>
<h5>Bob Dylan, Bob Dylan, Columbia 1962</h5>
<p>Nie chcę umrzeć za życia tylko dlatego, że<br />
Ktoś mnie straszy, że śmierć wszędzie panoszy się.<br />
Nie chcę nad pięknym światem ronić żałobnych łez,<br />
Chcę przed siebie iść w chwili gdy nadejdzie mój kres.<br />
Zanim zejdę pod ziemię,<br />
Chcę umrzeć wolny na drodze swej.</p>
<p>Strach przed śmiercią największy ma posłuch od lat,<br />
A sens życia ludzkiego dawno porwał gdzieś wiatr.<br />
Ci, którzy każą przed śmiercią się kryć<br />
Uczą nas jak umierać, zamiast uczyć jak żyć.<br />
Zanim zejdę pod ziemię,<br />
Chcę umrzeć wolny na drodze swej.</p>
<p>Gdy ktoś wieścią o śmierci na uczuciach nam gra,<br />
To przeważnie złoty interes w tym ma.<br />
Jeśli śmierć rzeczywiście szaleje wśród nas,<br />
Zamiast lekarstw w pieleszach wolę niebo i las.<br />
Zanim zejdę pod ziemię,<br />
Chcę umrzeć wolny na drodze swej.</p>
<p>Zawsze znajdą się tacy, co szerzyć chcą strach –<br />
Mówią nam o chorobach i wojnach od lat.<br />
Z każdej strony zagłada grozi tobie i mnie.<br />
W odpowiedzi na to powiem głośno dziś, że<br />
Zanim zejdę pod ziemię,<br />
Chcę umrzeć wolny na drodze swej.</p>
<p>Gdybym był tak bogaty, kupiłbym cały świat,<br />
I zmieniłbym wszystko, i urządził go tak,<br />
Byśmy mogli być braćmi, nie oglądać się wstecz.<br />
Wszystko to, co zabija, wyrzuciłbym gdzieś precz.<br />
Zanim zejdę pod ziemię,<br />
Chcę umrzeć wolny na drodze swej.</p>
<p>Dajcie pić mi ze źródeł, słuchać muzyki drzew,<br />
Niech dzikich łąk zapach nasyci moją krew.<br />
Dajcie spać pośród trawy, gdzie od rosy lśni liść.<br />
Z przyjacielem w spokoju dajcie wzdłuż szosy iść.<br />
Zanim zejdę pod ziemię,<br />
Chcę umrzeć wolny na drodze swej.</p>
<p>Popatrzcie na świat, który każdy z was ma –<br />
Własnymi oczyma, nie przez ekran ze szkła –<br />
Na jeziora mazurskie, na tatrzański szczyt.<br />
Pozwólcie tej ziemi wniknąć w dusze swe i<br />
Nim zejdziecie pod ziemię<br />
Będziecie żyć wolni na drodze swej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://apolinary.pl/zanim-zejde-pod-ziemie-let-me-die-in-my-footsteps/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wieża Pieśni (Tower of Song)</title>
		<link>http://apolinary.pl/wieza-piesni-tower-of-song/</link>
		<comments>http://apolinary.pl/wieza-piesni-tower-of-song/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Feb 2009 21:47:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Apolinary</dc:creator>
				<category><![CDATA[przekłady]]></category>
		<category><![CDATA[Leonard Cohen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://apolinary.pl/?p=357</guid>
		<description><![CDATA[słowa i muzyka: Leonard Cohen, tłum. Apolinary POlek Leonard Cohen, I&#8217;m Your Man, Columbia 1988 Kumple poszli gdzieś, włosy siwe już. Miejsca, w których kiedyś grałem pokrył tęsknoty kurz. Za miłością szaleję, lecz nie dla mnie już ta gra. Ja już tylko płacę czynsz za kwaterę W Wieży Pieśni co dnia. Pytałem Hanka Williamsa czy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-535" title="imyourman" src="http://apolinary.pl/audio/imyourman.jpg" alt="imyourman" width="200" height="199" /></p>
<h5>słowa i muzyka: Leonard Cohen, tłum. Apolinary POlek</h5>
<h5>Leonard Cohen, I&#8217;m Your Man, Columbia 1988</h5>
<p>Kumple poszli gdzieś, włosy siwe już.<br />
Miejsca, w których kiedyś grałem pokrył tęsknoty kurz.<br />
Za miłością szaleję, lecz nie dla mnie już ta gra.<br />
Ja już tylko płacę czynsz za kwaterę<br />
W Wieży Pieśni co dnia.</p>
<p>Pytałem Hanka Williamsa czy tam da się żyć.<br />
Hank Williams jeszcze nie odrzekł nic.<br />
Za jedyną odpowiedź jego kaszel mam<br />
Odbijany echem stu pięter<br />
W Wieży Pieśni gdzieś tam.</p>
<p>Urodziłem się tak, taki już był mój los,<br />
Otrzymałem w prezencie wyjątkowy głos<br />
Dwadzieścia siedem aniołów z wspaniałego snu<br />
Przywiązało mnie do tego stołu<br />
W Wieży Pieśni, o tu.</p>
<p>Więc możesz wbijać w lalkę voodoo te szpileczki swe.<br />
Bardzo przykro mi, kochanie, nic mi tu nie stanie się.<br />
Wyglądam wciąż przez okno, gdzie silne światło tnie.<br />
Ha! Nie pozwolą kobiecie zabić cię,<br />
Nie w Wieży Pieśni, o nie.</p>
<p>Możesz mówić, że zgorzkniałem, lecz bądź pewna tego, że<br />
Bogacz dojścia może mieć do sypialń biednych jeśli chce<br />
I Dzień Sądu już jest bliski, lecz tu mogę mylić się.<br />
To te dziwne śmieszne głosy to gadają,<br />
W Wieży Pieśni słychać je.</p>
<p>Widzę cię, stoisz, lecz to drugi brzeg.<br />
Jakoś strasznie ta rzeka tu szeroka jest.<br />
Ja naprawdę cię kochałem kiedyś, gdzieś.<br />
Wtedy mogliśmy przejść, lecz mosty trafił już szlag,<br />
A ja to co stracone kocham wciąż mocno tak.<br />
Już nigdy nie musimy tego tracić znów!</p>
<p>Nie wiem kiedy tu wrócę, zatem mówię pa pa,<br />
Jutro nas przeprowadzają do tej drugiej wieży tam,<br />
Lecz jeszcze mnie usłyszysz chociaż już zginie mój ślad.<br />
Będę kwilić ci słodziutko z mego okna<br />
W Wieży Pieśni co dnia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://apolinary.pl/wieza-piesni-tower-of-song/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W księżyca świetle (Moonlight)</title>
		<link>http://apolinary.pl/w-ksiezyca-swietle-moonlight/</link>
		<comments>http://apolinary.pl/w-ksiezyca-swietle-moonlight/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Feb 2009 21:46:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Apolinary</dc:creator>
				<category><![CDATA[przekłady]]></category>
		<category><![CDATA[Bob Dylan]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://apolinary.pl/?p=355</guid>
		<description><![CDATA[sł. i muz.: Bob Dylan, tłum.: Apolinary POlek Bob Dylan, Love and Theft, Sony 2001 Me serce tak by chciało, Choć lata uciekają, Usłyszeć znów słowika słodki śpiew. Zechciej ze mną W księżyca świetle spotkać się. Maki, orchidee, złoty Zmierzch, Zuzanny czarne oczy - W nich niebo z ziemią toną jak we śnie. Zechciej ze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-537" title="loveandtheft" src="http://apolinary.pl/audio/loveandtheft.jpg" alt="loveandtheft" width="200" height="200" /></p>
<h5>sł. i muz.: Bob Dylan, tłum.: Apolinary POlek</h5>
<h5>Bob Dylan, Love and Theft, Sony 2001</h5>
<p>Me serce tak by chciało,<br />
Choć lata uciekają,<br />
Usłyszeć znów słowika słodki śpiew.<br />
Zechciej ze mną<br />
W księżyca świetle spotkać się.</p>
<p>Maki, orchidee, złoty<br />
Zmierzch, Zuzanny czarne oczy -<br />
W nich niebo z ziemią toną jak we śnie.<br />
Zechciej ze mną<br />
W księżyca świetle spotkać się.</p>
<p>Aż ciężko od upału<br />
Nad rzeką i wzdłuż wału.<br />
Za miasto dzikich gęsi spłynął cień.<br />
Zechciej ze mną<br />
W księżyca świetle spotkać się.</p>
<p>Choć tak uwielbiam w ciszy trwać:<br />
Harmonia, równowaga, ład,<br />
Wiem kiedy do ataku ruszyć czas.<br />
Tam już nad rzeką czeka łódź –<br />
Nie musisz dłużej sterczeć tu.<br />
Wezmę cię stąd aż hen za tamten las.</p>
<p>Karmazynowe niebo<br />
Porywa liście w biegu,<br />
Na marmurowy grób gałęzie rzuca dwie.<br />
Zechciej ze mną<br />
W księżyca świetle spotkać się.</p>
<p>Jazgot jerzyków, mantra pszczół,<br />
Wiatr powiał, płatków biel i róż,<br />
Drzew szpaler czerni się na nieba tle.<br />
Zechciej ze mną<br />
W księżyca świetle spotkać się.</p>
<p>Mistyczny blask, przydrożny mech,<br />
Kwiat wiśni miękki tak jak śnieg,<br />
A moje łzy bez końca leją się.<br />
Doktor, prawnik, wielki wódz –<br />
Złodzieja złodziej może zmóc.<br />
I komu bije dzwon, kochanie?<br />
Bije dla ciebie i mnie.</p>
<p>Już coraz słabszy czuję puls.<br />
Cierń wzgórza pośród żółtych pól,<br />
Na wietrze trzeszczą starych dębów pnie.<br />
Zechciej ze mną<br />
W księżyca świetle spotkać się.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://apolinary.pl/w-ksiezyca-swietle-moonlight/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

